Pokazywanie postów oznaczonych etykietą operacja serca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą operacja serca. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 listopada 2011

1% ROZLICZONY


A bo z Szymkiem jest tak. Rano budzimy brzdąca, który z niespożytą energią skrzętnie zagospodarowuje nasz czas od świtu do nocy. Mała gaduła z wyobraźnią przekraczającą granice naszych. I my kompletnie nie pamiętamy i nie myślimy o tym, że Szymon miał/ma chore serce. Masz przed sobą diabełka, którego trzeba spacyfikować, kto by się tam rozczulał : ) A jednak są chwile, gdy nagle coś przypomina nam Łódź i to, co się wydarzyło. Piosenka pamiętana z Intensywnej Terapii, buzia śpiącego Szymka, jakiś gest, jakiś drobiazg. Pstryk! Włącza się tryb "a pamiętasz...", no i jest żal. Że to jeszcze nie koniec, że jeszcze będzie się trzeba martwić i bać. 
I w takich momentach obiecujemy w duszy, że z tym, co go czeka rozprawimy się "szybko i bezboleśnie".

Częścią tej obietnicy jest jego konto w Fundacji "Zdążyć z pomocą". To gwarancja, że Szymek dostanie to, co najlepsze. A dostanie tak naprawdę dzięki Wam : ) 

Znów mnóstwo osób z całej Polski przekazało Szymkowi swój 1% i również wielu wpłaciło bezpośrednio na konto. Bardzo, bardzo Wam dziękujemy!

UDAŁO SIĘ JUŻ UZBIERAĆ ok. 83% KWOTY POTRZEBNEJ NA OPERACJĘ WYMIANY ZASTAWKI BIOLOGICZNEJ PRZEPROWADZONEJ ZA GRANICĄ. 

Jesteśmy szczęśliwi i ogromnie Wam wdzięczni. Najchętniej podziękowalibyśmy osobiście każdemu z Was! 


Uśmiech od Szymka : )





wtorek, 31 maja 2011

CALINECZKA


Stan Szyma po 3 balonoplastykach chorej zastawki wcale się nie poprawiał. Wiedzieliśmy i widzieliśmy, że nie daje rady. Wymiana zastawki długo nie wchodziła w grę - bo Szymek był zbyt mały, a jego stan zbyt ciężki. Miał 3,5 miesiąca i totalny brak perspektyw przed sobą, gdy Pan prof. Jacek Moll zadecydował - ryzykujemy. Jak dzieci skakaliśmy z radości! To nic, że ta operacja jest jednym z najtrudniejszych kardiochirurgicznie zabiegów, to nic, że Szym ledwo dychał. Najważniejsze, że Pan Profesor chciał jeszcze powalczyć. Potem, po zabiegu, codziennie stawał przy Szymka łóżku i patrzył, jak mały odżywa. I taki jest Pan Profesor. Jego praca jest pasją, a zdrowie dziecka celem najwyższym. Często do Łodzi trafiały przypadki, którymi nikt w Polsce nie chciał się zająć. Operował Miłosza, który urodził się z sercem poza klatką piersiową. Dwa tygodnie temu znowu zaszalał : ) W łódzkim szpitalu, w 25 tyg. ciąży, urodziły się bliźniaki - chłopiec i dziewczynka. Oboje niestety z wadami serca. Na pierwszy ogień poszła dziewuszka. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ważyła tyle co pół torebki cukru - 500g, a jej serduszko było wielkości laskowego orzecha. Panie Profesorze - czapki z głów. 



Ta niezwykła historia do przeczytania TUTAJ i w czytelni.


czwartek, 25 listopada 2010

SZYMEK W ALEJKACH


Pamiętacie Olę i Szymona? To młode małżeństwo, które organizując swój ślub poprosiło swoich bliskich, aby kwiaty i prezenty ślubne dla nich zamienili na wpłatę na konto Szymka. Bardzo nam pomogli - na konto Szymona wpłynęło wiele, wiele przelewów.

A teraz chcielibyśmy przedstawić Wam Martę. Jej firma ALEJKI ŚLUBNE zajmuje się dekoracją kościołów w Bydgoszczy i okolicy. Jej pomysły zachwycają, co roku wiele par wymienia się obrączkami w otoczeniu kwiatów właśnie w jej aranżacji. 
Marcie bardzo spodobał się pomysł Oli i Szymona. Zaproponowała nam, że każdej parze korzystającej z jej usług wspomni o Szymku i przekaże przygotowaną przez nas informację:





BARDZO CIESZYMY SIĘ Z TEGO POMYSŁU. Wierzymy, że "ludzi dobrej woli jest więcej" : )

Dla Marty serdeczne podziękowania i uśmiech od Szymka : )



 

wtorek, 26 października 2010

PÓŁMETEK


Brodnica, Gniezno, Cieszyn, Żory, Sępólno Krajeńskie, Bydgoszcz, Żagań, Środa Wielkopolska, Kępno, Chojnice, Świecie, Białystok, Nowa Huta, Pruszcz Gdański, Kraków, Kalisz, Włocławek, Konin, Toruń, Bełchatów, Chełmno, Poznań, Gdynia, Myszków, Grodzisk Mazowiecki, Warszawa, Bielsko-Biała, Głogów, Otwock, Trzebnica, Leżajsk, Szczecin, Jawor, Olsztyn, Kielce, Gliwice, Gryfino, Siedlce, Żuromin, Biłgoraj, Jastrzębie-Zdrój, Gdańsk, Nakło nad Notecią, Żnin, Kluczbork, Rypin, Mogilno, Inowrocław, Wołów, Krotoszyn, Września, Wrocław, Ostróda, Łuków, Sierpc, Grudziądz, Jarosław, Wschowa, Dębica, Wąbrzeźno, Opole, Łódź, Myślenice, Nowy Tomyśl, Ruda Śląska, Kraśnik, Sokołów Podlaski, Legnica, Żywiec, Garwolin, Trzebnica, Sopot, Osiek Jasielski...

 
Zakończyło się księgowanie środków z 1% podatku za rok 2009.
Mnóstwo ludzi z całej Polski przekazało Szymkowi swój 1% i również wielu wpłaciło bezpośrednio na konto.
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich fanów Szymka - od stycznia tego roku udało nam się uzbierać

 POŁOWĘ KWOTY POTRZEBNEJ NA OPERACJĘ WYMIANY ZASTAWKI BIOLOGICZNEJ 


Jesteśmy bardzo szczęśliwi i ogromnie Wam wdzięczni!
I oczywiście polecamy się na przyszłość. Jesteśmy pewni, że z Waszą pomocą uda się nam w ciągu roku -dwóch zebrać całą potrzebną kwotę.

D Z I Ę K U J E M Y  :-)




niedziela, 11 lipca 2010

Narodowy zbiór bzdur

W łódzkim wydaniu Gazety Wyborczej ukazał się ciekawy artykuł na temat finansowania leczenia dzieci z wadą serca w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki, czyli tam gdzie był operowany Szymon. Szczerze, aż takiej wiedzy na ten temat nie mieliśmy i to, co przeczytaliśmy wprawiło nas w niezłą konsternację.

W skrócie - do Łodzi trafiają dzieci z najcięższymi wadami serca i coraz więcej kobiet w ciąży z prenatalnie rozpoznaną wadą. Im szybsza diagnoza, tym większa szansa dla dziecka. Nie na zdrowie. Na przeżycie.
Okazuje się, że zasada jest taka - za operację dziecka i 65 godzin pobytu na oddziale pooperacyjnym (OIOM) płaci Ministerstwo Zdrowia. Nie, to nie pomyłka - 65 godzin - a 65 godzin to niecałe 3 dni! Będąc w Łodzi nie słyszeliśmy o dziecku ze złożoną wadą serca, które by w tak ekspresowym tempie doszło do siebie po operacji. Uznano by to zapewne za rzecz wyjątkową.
Dalej za leczenie płaci NFZ - ale uwaga, uwaga - tylko za leczenie na JEDNYM oddziale szpitala. A dziecko ZAWSZE z oddziału pooperacyjnego trafia na kardiochirurgię.
I tak:
- jeśli po skomplikowanej operacji serca stanie na nogi w ciągu 65-ciu godzin i po tym czasie zostanie przeniesione na kardiochirurgię, to NFZ zapłaci za leczenie kardiochirurgii,
- jeśli po operacji zostanie na OIOM-ie dłużej niż 65 godzin, a z niego zostanie przeniesione na kardiochirurgię, pieniądze dostanie tylko OIOM. I choćby na kardiochirurgii przebywało i rok, choćby potrzebowało najdroższych leków - nici z kasy, działaj sobie kardiochirurgio charytatywnie.

CAŁY ARTYKUŁ - GW Łódź.


Wierzyć się nie chce, że dzieją się takie bzdury, jeszcze gorsze jest to, że nic z nimi nie można zrobić. Do NFZ nie docierają fakty, że procedury medyczne są źle i za nisko wycenione i w bezmyślny sposób marnuje się możliwości i chęci lekarzy. Za chwilę kolejni świetni kardiochirurdzy wyjadą za granicę, żeby w końcu pracować w normalnych warunkach. Szymon spędził na oddziale pooperacyjnym 18 dni. Jak by tu nie kombinować w 65 godzin się tego nie upchnie. Potem trafił na oddział kardiochirurgii, gdzie zapewniamy, nie leżał bezczynnie w łóżeczku, ale przez kolejne 3 tyg. był intensywnie leczony. I okazuje się, że zgodnie ze swoją pokrętną logiką NFZ nie zapłacił oddziałowi kardiochirurgii za pobyt Szymona ani złotówki...
Nie rozumiemy, nie zrozumiemy.