Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 listopada 2010

CO BRAT TO BRAT




- tata, a on mi zabiera moje samochody!!!
- ale przecież od lat się nimi nie bawisz...
- to co, są moje! Już się bawię!
- dobrze, dobrze... Szymon, to są autka Igorka, oddaj bratu, a jutro kupimy dla ciebie nowe...
- eee, tata...bo wiesz... ja się zastanowiłem... niektóre mogę mu dać... za te nowe, co jutro kupisz, co???













Okazuje się, że bycie starszym bratem wcale nie jest tak proste, jak sobie wszyscy wyobrażaliśmy. Że starszy to wzór, kapitan w drużynie, szef młodszej części rodziny, z wypracowaną przez lata autonomią i suwerennością. A tu nic z tych rzeczy. Mały łobuz wciska się w każdy kąt, załzawionymi oczkami łamie kolejne linie oporu, zwinne łapki bez pytania dobierają się do wszystkiego, co leży w ich zasięgu... Trzeba ustąpić, bo mały jest mniejszy, nie można zaczepiać, bo mały jest głośniejszy, trzeba się troszczyć, uważać, pilnować, uff... Terrorysta i cwaniak. Ot co.


Czy jest jakiś sposób na zgodne rodzeństwo? Nie : ) Ale można troszkę dopomóc, jeśli będziemy pamiętać o:
  1. zawsze kupuj x 2. Obojętnie czy to balon, czy słomka do napoju. Jeśli myślisz, że różne kolory to dobry pomysł – jesteś w błędzie. IDENTYCZNE – to jedyny sposób na wytrącenie im powodu do przepychanki
  2. nie oczekuj od starszego wspólnych zabaw edukacyjnych opartych na ciszy. Zabawa, w której nie można zaznaczyć kto tu rządzi jest do bani
  3. nie proś, by starszy ustąpił, bo jest mądrzejszy. Powody zatargów są tak absurdalne, że o jakiejkolwiek mądrości nie może być mowy
  4. przygotuj się na wieczorną wojnę. Młodszy nie będzie chciał iść spać, bo starszy jeszcze nie idzie, a starszy nie pójdzie razem z młodszym, bo przecież kurka jest starszy!
  5. jeśli usłyszysz płacz młodszego i zatroskany głos brata mówiący „Ojej, wywróciłeś się??” bądź pewien, że na drodze dziecka stanęła noga, a nie niewidzialna nitka

A przede wszystkim – wrzućmy na luz : ) Kurt Tucholsky, niemiecki dziennikarz i pisarz, tak fajnie to opisał: “Indianie znajdują się na ścieżce wojennej albo palą fajkę pokoju. Natomiast rodzeństwo potrafi i jedno i drugie”.



środa, 3 marca 2010

...CO KLAPNIĘTE USZKO MA...

Szymek ma przyjaciela. Nazywa się "piś", a dokładnie "may piś". Jest też "duy piś", ale ten nie mieści się w kieszeni. "Duy piś" czuwa nad Szymkiem w nocy siedząc w kącie łóżeczka. "May piś" to miś weteran. Igor kupił go mamie, kiedy leżała w szpitalu w Łodzi czekając na Szymka. Mama spała z misiem schowanym za pazuchą, żeby jej było mniej smutno i żeby pielęgniarki misia nie namierzyły. Tak więc miś był z Szymkiem szybciej niż Szymek z misiem : )





































Oba misie i tak idą w zapomnienie, gdy na horyzoncie pojawia się Brat. Starszy Brat. Starszy Brat to wzór, wszystko co robi jest godne naśladowania a wszystko co ma jest arcyfajne. Nawet jeśli jego Zygzak McQueen jest dokładnie taki sam jak Szymkowy...