A my się nie pochwaliliśmy niedawną kontrolą! A przecież jest czym! Bo w zasadzie mamy ogromne szczęście. Najpierw wada Szymka została wykryta jeszcze w ciąży (dzięki dr. Zbigniewowi Wasilewskiemu), a potem błyskawicznie trafiliśmy do Łodzi. To, co tam się działo trudno nawet opisać - cuda? mistrzostwo świata? W życiu nie widzieliśmy takiego zaangażowania. Bo Szymkowi nie tylko naprawiono serce. Dzięki fachowej opiece paskudne zapalenie opon mózgowych i zatrzymanie krążenia nie pozostawiło śladu. A mogło, oj mogło.
Korektę wady Szymka można porównać do naprawy samochodu - po wymianie części auto jedzie dalej. A jak się część zużyje, znowu się ją wymienia. I znowu do przodu! Szymul, przepraszamy za porównanie. Jesteś naszym Mini Morisem, ze wskazaniem na mini :-)
A więc kontrola zaliczona na 6! Od poprzedniej nie ma żadnych zmian, a Szymek ma prowadzić normalny tryb życia. Bardzo chcieliśmy to usłyszeć...
A, jeszcze ciekawostka! Piątkowa Gazeta Wyborcza podała ile pieniędzy w 2009 r. przekazaliśmy Fundacjom przez 1%. Na pierwszym miejscu jest Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", której podopiecznym jest Szymek. Otrzymała ona aż 68,2 mln zł!!! Fundacja, która jest na drugim miejscu, dostała 8,9 mln zł. Ogromna różnica!
Tak sobie kombinujemy, że to dlatego, że do tej pierwszej należy Szymek ;-D